Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Runner's high

Czasami, jeśli biega się późno wieczorem i zimą, i na odpowiedniej trasie, może być tak, że:

Jest mgła i światło księżyca, a kiedy wybiegniesz poza miasto chmury znikają a pojawiają się gwiazdy.
Gołe gałęzie drzew.
Masz zmrożone włosy.
Wiesz że nie spotkasz już nikogo.
Ścieżki przed tobą jest ile tylko zechcesz.

piątek, 6 listopada 2015

Bieganie w smogu jest spoko


Lubię biegać w takich warunkach jak teraz w Krakowie. Mgła połączona ze smogiem wypłasza ludzi; zresztą wieczorem i jesienią mało kto biega. Światła są przyćmione, widoczność ograniczona - trudno zorientować się na którym etapie trasy się właściwie jest. Jasność ograniczona do dwóch linii; w masie szarości obok może kryć się cokolwiek. Dobrze znane mosty i ulice okazują się niespodziankami; oświetlone na niebiesko i fioletowo samochody wystawione koło kina z okazji jakiejś imprezy są jak z innego świata. Z rzadka spotkane postaci znienacka wyłaniają się z mgły i momentalnie znikają. Kapiąca z drzew wilgoć. Nadgniłe liście na betonie. Oszroniona trawa. Wrażenie: Ballardowska apokalipsa - powolny rozkład miasta, który lada chwilę dotknie i latarnie.

czwartek, 22 grudnia 2011

Ostatnie księgarniowe odkrycie w Krakowie

To miejsce, gdzie można tanio (12-15 zł) kupić anglojęzyczne paperbacki całkiem fajnych pozycji z szeroko rozumianej fantastyki - ja zgarnąłem "Moon is a Harsh Mistress" Heinleina (ale jest też "Stranger in a Strange Land" czy "Starship Troopers") i "A Voyage to the Arcturus" Lindsaya. Plusem jest to, że była ich masa, więc pewnie nie znikną tak, jak np. dobre tanie pozycje w Massolicie (zwłaszcza książki z serii SF Masterworks Gollancz, które całkiem często kosztują tam skandalicznie mało - nie mówiąc o śmiesznie tanich rzeczach w stylu "Rainbows End" Vinge'a).

Tania, kiepsko wyglądająca księgarnia na Grodzkiej, idąc od Placu Wszystkich Kebabów w stronę Rynku, to zaraz po lewej.

(ma też albumy z japońskimi grafikami i zdjęcia z eksploracji kosmosu wybrane przez Andrew Chaikina, aaa!)