Dance jest równie dobre co Take me to the top, a poza tym ma tańczącą Betty, która nie przejmuje się tym co sobie o tym pomyślisz:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ejtis albo seventis na dzisiaj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ejtis albo seventis na dzisiaj. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 maja 2012
niedziela, 4 marca 2012
Ejtis na dzisiaj: Lords of the New Church "Dance with me"
Wstęp jest taki, że chyba wszyscy słyszeli kiedyś wersję Nouvelle Vague - o tutaj na przykład jest z delikatnym, hipsterskim i czarno-białym fragmentem filmu znanego francuskiego reżysera - i mało kto sprawdza jak wyglądał oryginał. Więc pomyślałem że sprawdzę, i wygląda o tak:
wtorek, 14 lutego 2012
Silver Apples "Oscillations"
Ze zdziwieniem odkryłem ostatnio, że część moich znajomych nie zna kultowego Silver Apples, więc jeśli przypadkiem jesteś jedną z takich osób, zrób sobie przysługę i posłuchaj:
czwartek, 12 stycznia 2012
Solid Space, 1982, Space Museum, pure awesome
Mój ostatni hype: Solid Space. To brytyjski projekt który wydał jeden album w 1982 i to zasadniczo wszystko co o nich wiem - aha, jeszcze że chcesz posłuchać przynajmniej kawałka poniżej. Przypuszczam że powodem była śmierć jednej osoby z oryginalnego trio (por. strona), ale to tylko zgadywanie.
Tu i ówdzie można się natknąć na nieśmiałe plotki że "Space Museum" ma zostać wznowione; jest też strona (gdzie jest poprawna tracklista do linka z końcu posta, a poza tym warto zwrócić na doskonały obrazek na okładce). A brzmią tak:
i potem chce się więcej.
Więc jeśli też po raz dwudziesty klikasz replay, to możesz też oszczędzić sobie trudu i złapać cały album (i jest tam trochę dobrych dźwięków, imo warto).
Tu i ówdzie można się natknąć na nieśmiałe plotki że "Space Museum" ma zostać wznowione; jest też strona (gdzie jest poprawna tracklista do linka z końcu posta, a poza tym warto zwrócić na doskonały obrazek na okładce). A brzmią tak:
i potem chce się więcej.
Więc jeśli też po raz dwudziesty klikasz replay, to możesz też oszczędzić sobie trudu i złapać cały album (i jest tam trochę dobrych dźwięków, imo warto).
niedziela, 9 października 2011
Hiroshima Mon Amour na żywo, 1977
Ta wersja klasycznego kawałka Ultravox! jest imo lepsza niż na "-Ha!-Ha!-Ha!". To nagranie sprzed prawie 35 lat, więc dźwięk niekoniecznie jest krystalicznie czysty. Enjoy:
wtorek, 27 września 2011
I Palindrome I na żywo, 1992
Wróciłem ostatnio do słuchania They Might Be Giants, a przy okazji znalazłem poniższe fajowe wykonanie 'I Palindrome I', zaraz po wydaniu "Apollo 18" (palindrom to chyba mój ulubiony kawałek z tej płyty). Hipsterze, słuchaj lepiej They Might Be Giants, a nie projektów znanych z muzyki do seriali (#arcadefire).
Subskrybuj:
Posty (Atom)