niedziela, 30 grudnia 2012

DDAA, Electrification

2012 był dobrym koncertowo rokiem (żałuję tylko przegapienia CoCArtu), a najlepiej w pamięci utkwił mi występ Déficit des années antérieures, zwłaszcza wykonanie "Electrification Cote D'Azur", którego nagranie, szczęśliwie!, można znaleźć na jutubie, żeby wszyscy mogli się zachwycać:

sobota, 29 grudnia 2012

Większość tegorocznej muzyki mam jeszcze do przesłuchania (póki co na dość długo wsiąkłem w "Grote Mandrenke" Troum i "Dream On" Ital), ale płyty z 2011 nie pomagają, a zwłaszcza nie pomaga "Man With Potential" Pete'a Swansona, które łączy w sobie odrobinę techno z różnymi złożonymi kawałkami hałasu, dając efekt od którego od paru dni nie mogę się oderwać. Sprawdź samemu:

piątek, 28 grudnia 2012

Lebesgue chyba jednak nie uznawał 1 za liczbę pierwszą

Jest takie potoczne przekonanie, że Henri Lebesgue był ostatnim matematykiem który uważał że 1 jest liczbą pierwszą. Jak się dzisiaj przypadkiem dowiedziałem, wszystko wskazuje na to, że Lebesgue tak nie twierdził (nie ma wzmianki o tym w jego publikacjach z około 1899, a John Derbyshire, którego książka jest podawana jako źródło tego przekonania, nie podaje źródła - być może chodzi o wcześniejszego Lebesgue'a, który faktycznie podawał 1 jako liczbę pierwszą w połowie XIX wieku), oraz że gdyby twierdział, to nie byłby ostatni (Derrick Lehmer w 1914 oraz Godfrey Hardy w 1921 podają 1 na  liście liczb pierwszych).

Źródło z linkami do kolejnych źródeł.

wtorek, 11 grudnia 2012

wywiad z Williamem Basinskim

Z okazji kolejnej rocznicy 9/11 oraz niedawnego wydania "The Disintegration Loops" na winylu, Self-Titled Magazine przeprowadził wywiad z Basinskim. Jest dość długi, mnie się go dobrze czytało, i można się dowiedzieć trochę o słynnym przesłuchiwaniu "The Disintegration Loops" na dachu kamienicy z widokiem na płonące WTC, więc warto.

niedziela, 9 grudnia 2012

Decay - zombie i CERN

Interesująco zapowiadająca się ciekawostka: "Decay", film nakręcony przez grupę fizyków z CERNu, będący zombie horrorem dziejącym się w podziemiach największego akceleratora cząstek na świecie, został udostępniony do ściągnięcia (linki na oficjalnej stronie).

piątek, 2 listopada 2012

Ciasta francuskie z półproduktu

Ostatnie kuchenne odkrycie: płaty surowego ciasta francuskiego. Do kupienia w Lidlu, Tesco i podobnych.

Można je na przykład pociąć na kwadraty, wlożyć do środka czekoladę (mało - tak z 1/3-1/4 łyżeczki) i rodzynka albo morelę lub dwie, skleić rożki razem, piec około 20 minut, a potem pożerać popijając hipstersko-domową kawą.

wtorek, 23 października 2012

Jale i ulfire

Czytam ostatnio "A Voyage to Arcturus" i to że znalazłem tam opis nieznanych na Ziemii kolorów (które pojawiają się np. w Carcosie) jest chyba niezłym pretekstem do odświeżenia bloga (lepszym niż posty o Ambiencie 2012, Offie, Unsoundzie albo Venetian Snares, które chyba podzielą los tekstu o Ambiencie 2011, i zdecydowanie lepszym niż narzekanie na to, że blogspot ma teraz równie chujowy edytor co wordpress). A więc!

Another remarkable plant was a large, feathery ball, resembling a dandelion fruit, which they encountered sailing through the air. Joiwind caught it with an exceedingly graceful movement of her arm, and showed it to Maskull. It had roots and presumably lived in the air and fed on chemical constituents of the atmosphere. But what was peculiar about it was its colour. It was an entirely new colour - not a new shade or combination, but a new primary colour, as vivid as blue, red, or yellow, but quite different. When he inquired, she told him that it was known as "ulfire". Presently he met a second new colour. This she designated "jale". The sense impressions caused in Maskull by these two additional primary colors can only be vaguely hinted at by analogy. Just as blue is delicate and mysterious, yellow clear and unsubtle, and red sanguine and passionate, so he felt ulfire to be wild and painful, and jale dreamlike, feverish, and voluptuous.
David Lindsay "A Voyage to Arcturus", 2005, Dover Publications, s. 40.

środa, 12 września 2012

Można zbudować uniwersalną maszynę Turinga w Magic: The Gathering

Jak w tytule: istnieje 50-kartowe combo w partii Magica dla czterech graczy pozwalające zbudować uniwersalną maszynę Turinga (o ile maszyna Wolframa rzeczywiście jest uniwersalna, co jest kontrowersyjne) (ale nawet jeśli nie, to w maszynie na Magicu można prawdopobnie uzyskać więcej kolorów).

Wyobraź sobie: wysyłamy czterech ludzi do czarnej dziury w czasoprzestrzeni Malamenta-Hogartha, żeby grając w Magica udowodnili niesprzeczność ZFC.

czwartek, 6 września 2012

Budapeszt

O, mam reakcję alergiczną. Wiii!

Pro-tip na podróż do Budapesztu jest taki: dojazd autokarami Voyager i OrangeWays kosztuje tyle samo, ale OrangeWays podobno daje do tego darmową kawę lub czekoladę.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Hisko Detria - [2012] - Static Raw Power Kraut

Jeśli tytuł nie powiedział ci wszystkiego co potrzebujesz, to będziesz wiedzieć czego się spodziewać kiedy tylko spojrzysz na okładkę:


Ale dla porządku, Hisko Detria to kawałek świetnego krautrocka zmieszanego z psychodelą przy którym warto spędzić parę godzin, bo: jest za darmo (tutaj), jest doskonały, ma drugi najlepszy cover "On the Road Again" Canned Heat ever (bo pierwszy to oczywiście Les Rockets, które MUSISZ znać jeśli tu zaglądasz), i chyba musisz być naprawdę straszną marudą jeśli potrzeba ci jeszcze jakichś dodatkowych powodów.