niedziela, 28 kwietnia 2013

Kolejne logiczne suchary

Dawno nie było nic z tej serii (poprzednie, jeszcze poprzednie, jeszcze jeszcze poprzednie).

Wchodzi zasada abstrakcji do baru, a tam złe towarzystwo.

Wchodzi logika niemonotoniczna do baru, ale bar był zamknięty, a to jednak nie wchodzi.

Topolog wchodzi do piekarni i mówi:
- Proproszę cztery bułki
- Jakie?
- Normalne.
- To te 4.

- Dlaczego jest tak wielu polskich logików?
- Bo w języku polskim wszystkie zdania są od razu w preneksowej postaci normalnej.

Nieskończona ilość matematyków wchodzi do baru. Pierwszy mówi "Poproszę piwo". Drugi mówi "Poproszę pół piwa". Trzeci mówi "Poproszę ćwierć piwa". Czwarty mówi "Poproszę jedną ósmą piwa". Barman kręci głową, stawia dwa piwa na ladzie i mówi "Panowie, są granice".

wtorek, 2 kwietnia 2013

nowa płyta Spiritual Front...

... nazywa się "Open Wounds", będzie mieć premierę za miesiąc, składać się z dwóch płyt (jednej agresywniejszej, drugiej bardziej instrumentalnej) i książki i o ile dobrze widzę nie ma jeszcze żadnych kawałków wrzuconych w sieć, ale mnie Spiritual Front studyjnie jeszcze nie rozczarowało; myślę że jest na co czekać.

niedziela, 31 marca 2013

V CoCArt festival: wrażenia

Niestety przegapiłem czwartą edycję CoCArtu, na szczęście nie przegapiłem piątej.

Nowa lokacja (druga i trzecia edycja były na podziemnym parkingu Centrum Sztuki Współczesnej) na pierwszym piętrze okazała się dość dobra: na minus duża słyszalność rozmów z zewnętrz, na plus materace na których można się było położyć - dawno nie pamiętam koncertu w równie komfortowych warunkach. Fajnie byłoby zachować to na przyszłość!

Muzycznie było, jak zawsze, dobrze: szczególnie spodobały mi się:
- litewskie Arma (no, do momentu w którym wizualizacja przeszła na błyskotki i biżuterię; pierwsze 2/3 występu, ze świetnymi wizualizacjami kojarzącymi się z zapomnianą dziwaczną przeszłością, badaniem przyrody i setką innych drobnych rzeczy, były wśród bardziej poruszających ostatnio usłyszanych)
- Z'EV (szkoda że wykorzystywany system wizualizacji - tj., ustawienie słoika z wodą na wzmacniaczu, podświetlenie go różnokolorowym światłem i przekazywanie sygnału na rzutnik w trakcie grania - nie zadziałał na koncercie w Krakowie)
- Jean Herve Peron & friends, powiedzmy (występ który zaczyna się od usadzenia dwóch pań z szydełkami pod sceną i rozdania publiczności wędzonych rybek jest super jeszcze zanim zaczniemy mówić o różnorodnej muzyce, performensowych trickom Jeana, mówieniu brzydkich rzeczy o sztuce, świetnie zrobionej perkusji przez (nie-pamiętam-którego) Chołoniewskiego, angażowaniu publiczności do mikrofonu... cudo)
- Sudden Infant (dobrze wykonana od strony hałasu smutna historia; pod koniec nieco przewidywalna, ale może to świadczy o kunszcie wykonawcy?, kolejny ładny performensowy kawałek)
- Pierre Bastien (który grał na małych wiatraczkach i silniczkach i starych samplach muzyki ludowo-robotniczej, z wizualizacjami będącymi mixem tego co działo się na stole i starych kawałków filmów)

Za 40 zł, to naprawdę śmiesznie tanio.

PS. A, napisałem to tak dla siebie, bo jest już kilka relacji w sieci (razdwatrzy), które są dokładniejsze i ktoś nad nimi chyba posiedział chwilę. Więc chyba lepiej przeczytać którąś z nich niż tę moją. Ups! Sorry!

PPS. Wystawa "Cuda Niewidy" w CSW też była niezła, nie wiem jak to jest, ale przy CoCArcie jest jedyna co roku okazja w Polsce kiedy z przyjemnością i optymizmem idę na wystawę sztuki.

PPPS. Nawet jeśli pani z obsługi prosi mnie o podniesienie plecaka z podłogi, żeby ktoś go nie pomylił z eksponatem.

PPPPS. Aha, solenne postanowienie pisania regularnie o ostatnich koncertach.

The Best of Disco Demands

The Best of Disco Demands to wyedytowane 5 płyt różnych znanych i mniej znanych kawałków disco z lat '70-tych. Jeśli (a skoro to czytasz, to na pewno tak jest) puszczasz sobie od czasu do czasu któreś Disco Caligula, sprawdź i to; link który cię uszczęśliwi jest na (doskonałym, ale to wiadomo) blogu Savage Saints.

piątek, 1 marca 2013

Detexify znajduje za ciebie odpowiedni symbol LaTeXowy

Tytuł mówi wszystko - Detexify działa tak: rysujesz znaczek którego szukasz, a sprytny i uczący się skrypt podaje propozycje najbardziej podobnych symboli razem z informacją o niezbędnym pakiecie.

No, wszstko poza linkiem.

piątek, 22 lutego 2013

Savage Republic coverujące The Cure

W aftermathu europejskiej trasy Savage Republic* przypadkiem wpadło mi video z Paryża, gdzie SR gra 'Hanging Garden' z "Pornography", o tak:



I w ten sposób dowiedziałem się, że Fear Drop parę lat temu wydało specjalny numer dedykowany "Pornography" z bonusową płytą, na której The Cure coverują też m. in. Troum i Contagious Orgasm. Dla porównania z kocertową, studyjna wersja Savage Republic, dzięki której pewnie będziesz chcieć żeby SR nagrało całość "Pornography", bo w ich stylu, a zwłaszcza z ich wokalem, brzmiałoby to taaak doskonale:



*W Warszawie brakowało mi do szczęścia wyłącznie podpalenia beczki po oleju robiącej za drugą perkusję - Savage Republic na żywo jest niezawodne i jeśli ktoś ominął to jest po prostu smutnym burasem.

niedziela, 17 lutego 2013

Brutalizm!

Fuck Yeah Brutalism to ostatnio mój ulubiony tumlbr. Nazwa mówi wszystko - zdjęcia brutalistycznej architektury; dobrze łączyć z: Esplendor Geometrico, Vivenzą, opowiadaniami Ballarda. Kilka przykładów:




sobota, 26 stycznia 2013

Sword & Planet pop

Fajna rzecz we współczesnym popie: teledyski (tutaj już o tym było). Ten na przykład jest idealny jako wizualizacja do sword & planet: bujne dżungle pod niebem pełnym gwiazd, słoń objuczony zaawansowaną technologią, piaskowe wydmy, martwe planety, bycie samemu w kosmosie naprzeciw rozżarzonej powierzchni słońca, starożytne postale, no i oczywiście ubiór postaci.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Wiosenne koncerty

(1) 8 i 9 lutego Savage Republic gra dwa koncerty w Polsce, w Warszawie i Wrocławiu. Są świetni na żywo, więc jeśli ktoś ma okazję to szkoda ją zmarnować. Wrocław ma fajne supporty, ale wszystko wskazuje na to, że będę w Warszawie. Tutaj jest wywiad z okazji polskich koncertów.

(2) 22 i 23 marca będzie piąta edycja CoCArt w Toruniu - jest już line-up (całkiem mind blowing). Mam nadzieję że w tym roku nic nie wypadnie w ostatniej chwili - CoCArt to moje top 3 imprez muzycznych w Polsce.

niedziela, 30 grudnia 2012

DDAA, Electrification

2012 był dobrym koncertowo rokiem (żałuję tylko przegapienia CoCArtu), a najlepiej w pamięci utkwił mi występ Déficit des années antérieures, zwłaszcza wykonanie "Electrification Cote D'Azur", którego nagranie, szczęśliwie!, można znaleźć na jutubie, żeby wszyscy mogli się zachwycać: