czwartek, 23 lutego 2017

Czarne góry Jupitera yeah

Retrosyntezatorowe granie z kosmicznym emo i częstochowskimi rymami? Zawsze.



"od tamtego czasu minął długi czas
czarne piaski Jupitera zakrył gaz
w kosmosie kolejna czarna dziura się otwiera
czy ktoś pamięta czarne piaski Jupitera"

#otakiblackmetalwalczyliśmy, warto sprawdzić więcej (UFO, Twin Peaks).

Hatti Vatti: Hero/in

Dawno nie pisałem nic a zwłaszcza o polskim niezalu, no więc: retrosyntezatorowe granie wciąż na fali wznoszącej, a video z projekcji na rzeczach, drona, i ujęć Juno 106 jest ładne i sprytnie pomyślane, więc ogólnie to myślę że warto poświęcić czyipół minuty.



Btw, przedpremierowy live w Krakowie w marcu.

niedziela, 1 stycznia 2017

O 2016

Planowałem znowu trzy rzeczy. Zrobiłem kurs Vipassany (3-14.08), Orla nie wyszła niestety (bo kiedy już mogłem iść to śnieg spadł), dystans maratonu też (kilka razy zrobiłem między 30 a 35 km, oraz spory kawałek tej trasy - ze względu na śnieg, do Col des Possettes i stamtąd na dół); więc sumarycznie 1.5/3.

Było za to dużo innych dobrych rzeczy. The Clay That Woke okazało się fantastyczną grą (szkoda że nie daliśmy rady dokończyć jak należy). Pół roku w Genewie było pod wieloma względami otwierające oczy (co ma zalety i wady, i gdybym o niektórych wiedział wcześniej, to ten wyjazd byłby bardziej owocny). Zjeździłem przy okazji spory kawałek Europy (dobrze wspominam zwłaszcza Monachium i Berlin), przekonałem się że Londyn nie jest dla mnie, po raz pierwszy w życiu uciekł mi samolot, oraz zaliczyłem wyjazd do USA (Chicago). Udało mi się odwiedzić XX-lecie Aesthetic Meat Front (przez AMF kiedyś po raz pierwszy zetknąłem się z suspension). Doszedł nowy body mod, a także Make Noise Shared System i kilka innych modułów; Unsound i latanie z Hooked Friends były super. Pochodziłem też trochę po szwajcarskiej Jurze i austriackich Alpach (najwyższy punkt to Tschadinhorn, 3017 m) i przy okazji zaliczyliśmy Grossglockner Hochalpenstrasse.

Były też gorsze rzeczy: dużo nieogaru na wielu płaszczyznach (na szczęście zdiagnozowanego), no i lucek nie żyje ("takie jest c'est la vie", huh.).

2016 był intensywnym rokiem.

Co chciałbym zrobić w 2017? Dwie rzeczy przechodzą z poprzedniego, a więc:
- przebiec dystans maratonu
- przejść całość Orlej Perci w jeden dzień
- zrobić jakieś dłuższe przejście górskie

wtorek, 6 września 2016

Datach'i - Final Meta

Muzycznie ten kawałek to nie do końca moje rejony (ostatnio jakoś nie lubię takich Venetian Snare'owych rytmów), ale video do niego jest cudowne. Tak gdzieś koło połowy robi się ciekawiej muzycznie.


poniedziałek, 5 września 2016

trochę Berlina na A100 + Minimoogu, but still better than Stranger Things soundtrack

Lubię komentarz do tego video, nawet jeśli taki rodzaj malarstwa to bujda: "(t)here is a type of Japanese painting where you paint with water on a special stone. It can look beautiful but after a short time it dries and is gone forever. A (...) modular is a bit like that. I'll never get this sound again - you just have to live in the moment."
 
Podpisy wyświetlające się w trakcie są całkiem zabawne.


czwartek, 5 maja 2016

Moje dwie ulubione piosenki z B-Movie: Sound and Lust in West Berlin

B-Movie: Sound and Lust in West Berlin to bardzo ładny film z ładnym soundtrackiem, a te dwie piosenki są w nim najładniejsze.

Westbam ft Richard Butler - You Need The Drugs:


Die Arzte - Eva Braun:

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Człowiek-dziobak


Jeyna Bolotov upodabnia się do dziobaka. Kiedy dowiaduję się o ludziach z taką wizją, brakuje mi kogoś takiego jak Shannon Larratt z jego pogłębionymi wywiadami.

Video (koło 2.04 robi się psychodelicznie):


wtorek, 5 kwietnia 2016