wtorek, 6 września 2016

Datach'i - Final Meta

Muzycznie ten kawałek to nie do końca moje rejony (ostatnio jakoś nie lubię takich Venetian Snare'owych rytmów), ale video do niego jest cudowne. Tak gdzieś koło połowy robi się ciekawiej muzycznie.


poniedziałek, 5 września 2016

trochę Berlina na A100 + Minimoogu, but still better than Stranger Things soundtrack

Lubię komentarz do tego video, nawet jeśli taki rodzaj malarstwa to bujda: "(t)here is a type of Japanese painting where you paint with water on a special stone. It can look beautiful but after a short time it dries and is gone forever. A (...) modular is a bit like that. I'll never get this sound again - you just have to live in the moment."
 
Podpisy wyświetlające się w trakcie są całkiem zabawne.


czwartek, 5 maja 2016

Moje dwie ulubione piosenki z B-Movie: Sound and Lust in West Berlin

B-Movie: Sound and Lust in West Berlin to bardzo ładny film z ładnym soundtrackiem, a te dwie piosenki są w nim najładniejsze.

Westbam ft Richard Butler - You Need The Drugs:


Die Arzte - Eva Braun:

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Człowiek-dziobak


Jeyna Bolotov upodabnia się do dziobaka. Kiedy dowiaduję się o ludziach z taką wizją, brakuje mi kogoś takiego jak Shannon Larratt z jego pogłębionymi wywiadami.

Video (koło 2.04 robi się psychodelicznie):


wtorek, 5 kwietnia 2016

wtorek, 15 marca 2016

Mój implant magnetyczny #5: po roku

Od ponad roku mam implant magnetyczny. To dobry moment żeby uporządkować notatki które przez ten czas prowadziłem. Poniżej znajduje się część z nich.

---

28-29.12.2014
Czytam dużo o implantach magnetycznych. Jeśli mi do tygodnia nie przejdzie, to pewnie to zrobię.

4-5.01.2015
Umówiłem wizytę na 6.02.

31.01.2015
Z maila od Steve'a Hawortha: Even if you don't have Steve perform the implant, I strongly urge you to avoid hard-coated (Parylene or TiN) magnets. Please use a silicone-coated piece for your comfort and safety.

6.02.2015
Dzisiaj była operacja. Trwała jakieś 45 minut, z poprawką na umieszczenie nieco płycej. Zaraz po zabiegu łapię żyletki i spinacze. Jedyny moment kiedy bolało: przy znieczulaniu (sporo płynu, palec zrobił się tak o połowę większy). Teraz jest opuchnięty i nie bardzo reaguje. Właściwie nie boli, o ile nie dotykam (pisanie na klawiaturze jest trochę inne, nie wiedziałem że tak często używam lewego palca serdecznego). 7-10 dni bez zabawy będzie trudne (zwłaszcza jak przestanie boleć). Conor mówi że zrobił takich implantów ponad 20.

7.02.2015
MM na imprezie u P: jedna z pierwszych rzeczy jakie jej przyszły do głowy to czy da się wszczepić magnes w genitalia. Pytała też czy piszę bloga albo coś. Powiedziałem że nie, bo każdy zainteresowany może sobie znaleźć dowolnie dużo info. Chociaż okazuje się że po polsku praktycznie nic nie ma.

9.02.2015
Mogę podnieść zszywkę. Palec wciąż jest lekko opuchnięty (jakby zdrętwiały). Przez opuchliznę, warstwę opatrunku i plaster nic nie czuję.

11.02.2015
Nie daję rady podnieść spinacza. Umiem go lekko unieść, ale nie podnieść. Podobnie z igłą do szycia. Chyba mógłbym ją podnieść, ale nie umiem dobrze wypośrodkować przez szwy (czasami osiada na węzełku). Ponieważ jest trochę z boku palca, szwy dość mocno przeszkadzają mi wyczuć gdzie dokładnie on jest (w następującym sensie: jak mi jakiś przedmiot utrzymuje się na palcu, to nie wiem czy przez magnes czy przez szwy). Umiem podnieść, ale nie oderwać od stołu kawałek spinacza. Pewnie bym podniósł gdyby udało mi się złapać w środku osi symetrii, ale przy podnoszeniu zsuwa mi się i chyba jest za ciężki.
(2 minuty później) Done! Ale jest bardzo wrażliwy na wahania palcem i łatwo spada. 3 spinacze albo kapsel od piwa wydają się nagle niewiarygodnie wielkimi przedmiotami. Nie mogę się doczekać zdjęcia szwów. Niepokój: a co jeśli magnes jest słabszy/za głęboko?
Mam w sumie 3 szwy. Ciekawe na ile silniejszy się zrobi po zejściu opuchliny. Na szczęście dla głównego celu - rozszerzenie zmysłów - jak bardzo to jest silne jest drugorzędne.
Poczułem wibracje magnesu nad laptopem (okolice między Esc a 1).

16.02.2015
Wyjmuję sobie szwy. Końcówka pierwszego zaczepiła mi się o skórę i musiałem pociągnąć dość mocno żeby wyszedł. Śmieszne uczucie. To chyba wina narzędzia którym ucinałem (cążki do paznokci, a nie nożyczki) (wydaje mi się że zrobił się jakby mini-haczyk na końcu) - przy dwóch kolejnych jest mniej śmiesznie :D Na przyszłość: namoczenie przez chwilę w wodzie pomaga.

18.02.2015
Bardzo dziwnie czuje się obce ciało w opuszce palca. Nie boli, ale jest dziwne. Obco. Przyłapałem się na tym, że (po leczeniu) dziwnie "podwijam" ten palec i staram się go unikać przy robieniu różnych rzeczy. Powoli mi przechodzi, np. teraz już normalnie używam go podczas pisania. Częśćciowo pewnie bierze się to z tego dziwnego, obcego uczucia przy naciskaniu rzeczy. Umiem utrzymać trzy zszywki (ale jest je trudno złapać); AS ma trochę frajdy z robienia fotek.

20.02.2015
Wrażenie kiedy dotykam miejsca w którym jest magnes innym palcem jest trochę podobne do dotykania odcisku pełnego płynu.

27.02.2015
Poczułem dzisiaj pole z zasilacza do MacBooka. Z moim laptopem (Lenovo) też jest wyczuwalne, ale słabsze (mniejsza o ok. 2 cm odległość). "Bulwa" pod skórą jest mniejsza, czyli opuchlizna schodzi.

4.03.2015
Smartcover do iPada jest bardzo mocny, i ma magnesy z obu stron (są przerwy między nimi - magnes, brak magnesu, magnes).

5.03.2015
Podnoszę 3-4 krótkie zszywki.

7.03.2015
Miesiąc minął. Czuję całkiem sporo rzeczy, ale podniesienie spinacza jest wciąż poza moim zasięgiem.

9.03.2015
Po zabawie z innymi magnesami (lodówkowe w domu) jest nieco słabszy. Zdaję sobie sprawę że mam niemal obsesję na punkcie mocy magnesu. Całość tego doświadczenia jest lepsza i spokojniejsza odkąd daję sobie z nią spokój.

11.032015
Po raz pierwszy boli. Bawiłem się przesuwając palcem nad tą stroną covera od ipada która się przyczepia do brzegu, i przy szybkim przesunięciu magnes obraca się szybko w najpierw w jedną a potem w drugą stronę. Uczucie: trochę jak ukłucie szpilką, ale jakby od środka.

12.03.2015
Jeśli ruszam magnesem nad statycznym polem, to wrażenie jest trochę podobne do nagłych uderzeń silnym podmuchem wiatru.

14.03.2015
Poczułem właśnie - zanim zobaczyłem - że stary player CD znaleziony w domu działa. Podłączyłem go do prądu i zaraz obok wejścia wtyczki zasilającej daje się wyczuć pole.

20.03.2015
W dynamicznym polu: wrażenie trochę podobne do czucia w zdrętwiałej kończynie.

21.032015
Poczułem detektor w aptece (tej na hali dworca pod ziemią)!

28.03.2015
Magnes wyskoczył mi z "kieszonki" która zrobiła się pod skórą, ale mogę go wepchnąć z powrotem.

8.04.2015
Nie czuję innych detektorów (np. w sklepach) - ten w aptece jest chyba wyjątkowy pod względem mocy. [znajdę jeszcze kilka takich, ale większość jest słaba]

9.04.2015
Czuję iPada z tyłu.

13.04.2015
Jeśli jestem bardzo zmęczony, palec z magnesem jest nieco bardziej spuchnięty niż inne.

18.04.2015
Magnes w laptopie: lewy górny róg ekranu.

19.04.2015
Czuję wyświetlacz kuchenki, oraz (wieeelkie) pole mixera kuchennego.

5.05.2015
Urządzenia takie jak mixery i mikrofale są duuużo fajniejsze. Mam wrażenie że chociaż po tym jak mi znowu niedawno "wyskoczył", to czuję więcej chociaż słabiej.

27.04.2015
Udało mi się podnieść małą agrafkę.

10.05.2015
Przy "zmiennych" źródłach wrażenie jest trochę takie, jakby trzymać palec na czymś wibrującym. Wydaje mi się, że ostatnio ciągle jest bardziej wyraźny pod skórą - jakby obluzowany, poza kieszonką. Są też dni że w ogóle nie zwracam na niego uwagi. Czuję też od niedawna dużo więcej części w laptopie niż wcześniej, a także z tyłu iPada.

11.05.2015
Poczułem detektor w empiku na Floriańskiej. Jest podobnie mocny co ten w aptece na dworcu.

29.05.2015
Skoro nie czuję bramek na lotniskach, to może po prostu te które czuję są wyjątkowo mocne?

10.06.2015
Mam wrażenie że czuję działanie playera mp3 po przyłożeniu do niego palca, ale nie jestem super pewien.

12.06.2015
Przez paręnaście minut zajmowałem się dotykaniem palcem końcówki namagnesowanego śrubokrętu.

13.06.2015
W sklepie Hebe, koło Pawiej, czuję bramkę z ulicy kiedy przechodzę obok. W tej aptece na dworcu też teraz czuję z większej odległości - wyczuwalne pole sięga praktycznie do kas, jakieś 1.5 metra?

18.06.2015
Regularnie czuję różne rzeczy z tyłu ipada, kiedy przesuwam palcem po ekranie.

20.06.2015
Pierwsza pomyłka: pomyliłem wibracje gumowej maski demona z Indii z czuciem pola magnetycznego.

21.06.2015
Wątpliwość: może czuję ruch ipada, a nie jego pole?

23.06.2015
Nie - przeprowadzałem test z innym palcem. [miałem zapisaną lokalizację, ale po wymianie stickera z tyłu nieaktualne]

24.06.2015
Dwie różne osoby (z dwóch które testowałem) uwierzyły na chwilę że po wizycie w Zonie w Czernobylu nabyłem magnetycznych supermocy...

2.07.2015
Między fn, z oraz klawiszem funkcyjnym z logo windows na laptopie czuję (a) małe "bursty", (b) kiedy przewijam po touchpadzie, dużo mocniejsze zmienne pole.

9.07.2015
Mam jeszcze jedno źródło w laptopie: jakiś centymetr w lewo od wejścia słuchawkowego. jest ciekawy, bo jest jak zmienne pole, ale jakby powoli taktowane.

15.07.2015
Nie czuję płaskich magnesów lodówkowych - pewnie to są słabe magnesy o dużej powierzchni.

16.07.2015
Poczułem (bardzo słabo) dysk zewnętrzny.

19.07.2015
Mogę podnieść dół młynka do, eee, mielenia tytoniu.
Odczuwam magnes jako obce ciało tylko gdy dotykam go innym palcem. Jeśli jest przez coś przyciągany, czuję to jako część mnie.

20.07.2015
Pole w laptopie na wysokości esc/1 jest mocniejsze od spodu laptopa niż z przodu.

16.08.2015
Po serii lotów (Kraków-Zurych, Zurych-Helsinki, Helsinki-Budapeszt): nie wyczuwam sygnału z bramek na lotniskach.

17.09.2015
Lecąc do Bolonii: na lotnisku w Krakowie po raz pierwszy poczułem skaner. To chyba kwestia ustawienia palca z magnesem dokładnie w określonym miejscu (zazwyczaj szybko przechodzisz, więc nie zauważasz).

22.09.2015
We Włoszech: w kolejce do kupowania lodów czuję mechanizm w lodówce.

17.10.2015
Wydaje mi się że czuję wibracje od pola generowanego przez modem w telefonie.

18.10.2015
Wydaje mi się że czuję coś w clickerze do zliczania przechodzących ludzi na Unsoundzie.

22.10.2015
Poczułem rzutnik w sali 39.

31.10.2015
Mam spuchnięty od zimna palec - przez chwilę nawet wydaje mi się że magnes zniknął.

4.11.2015
Od jakiegoś czasu czułem niewielkie fale przy wejściu na teren IF UJ na Grodzkiej; to kwestia transformatora po lewej stronie. (co ciekawe, jest słabiej wyczuwalny niż detektor w niektórych sklepach...)

11.11.2015
Czuję coś (nie wiem co) przez drewno stojąc przy ladzie kebaba Faraon koło Jubilatu.

12.11.2015
Dziwne: czuję ostatnio czasem mrowienie w palcu, chociaż nie ma żadnego źródła które potrafiłbym wskazać (np.: dzisiaj w kąpieli, w niektórych miejscach w łóżku).

11.12.2015
Jeszcze inne porównanie: czucie magnesu jest trochę jak powiew z wentylatora.

16.12.2015
No a dynamiczne źródło: trochę jak wibracje telefonu.

14.01.2016
Albo jak powiew wiatru

4.02.2016
Ciekawe: czy magnes jest odróżnialny od dotknięcia czegoś wibrującego opuszkiem palca?

poniedziałek, 14 marca 2016

Moje GSB: lista sprzętu

Założenia mojego GSB były następujące:
- mam 16 dni, więc idę na lekko i śpię po schroniskach, ewentualnie krzakach/wiatach (koniec sierpnia zwykle jest OK pogodowo)
- czyli: bez namiotu ani kuchenki, i z możliwie lekkim plecakiem
- nie miałem profesjonalnego wyposażenia (większość to tani Decathlon), nie chce mi się też ważyć gramów poszczególnych elementów - zgaduję że inwestując w nieco lepszy sprzęt i pozbywając się mniej potrzebnym elementów można spokojnie zrzucić co najmniej 2 kg
- gdybym np. codziennie spał pod namiotem, to praktycznie by się wyrównały koszty zakupu tegoż (na noclegi wydałem z 500 zł, na jedzenie i dojazdy kolejne 500 zł)
- jedzenie kupowałem na bieżąco (GSB jest miły pod tym względem - w praktyce najdalej co drugi dzień jest się w co najmniej jednym miejscu ze sklepem), na wodę miałem dwie 1.5l butelki po mineralce (w co cieplejsze dni to bywało trochę mało, zwłaszcza że wiele źródełek powysychało)
- mój plecak z kijkami i cięższą parą butów, ale bez wody i jedzenia ważył 7.8 kg; sądząc po zasłyszanych komentarzach, to sprawia że ląduję w kategorii "na bardzo lekko"

To wszystko sprawia że moja lista sprzętu była w miarę minimalna.

    Co wziąłem na GSB:
2x długie spodnie
3x majty
3x skarpetki
termoaktywna koszulka z długim rękawem
plecak Deuter Climber 22l (pas biodrowy taki sobie jest, ale poza tym spoko)
kijki
ciepła bluza typu softshell
kubek
czołówka + zapasowe baterie
scyzoryk
długopis i kilka kartek (ołówek pewnie lepszy gdyby lało)
jednorazowa maszynka do golenia
pasta do zębów
szczoteczka
szare mydło
chusta buff na głowę
przewodnik Compassu
ręcznik z microfibry
śpiwór
buty nad kostkę (na drugi raz w tym terminie poważnie bym się zastanowił nad wzięciem w zamian jakichś niskich butów trailowych)
sandały
dokumenty
inhalator (nieużyty, chyba moja astma jest już permanentnie martwa)
książeczka GOT
player mp3, telefon, tablet + ładowarki (gdyby mi zależało na zdjęciach, to ze względu na wygodę aparat byłby dużo wygodniejszy niż połączenie telefon+tablet)

    Co wziąłem, ale ponownie bym nie brał:
2x bawełniana koszulka (wolno schnie i jak jest chłodniej to nie można sobie po prostu opuścić rękawów i iść dalej)
koszula (jest jest chłodniej to lepiej softshell po prostu włożyć)
kurtka przeciwdeszczowa (porządne ponczo byłoby lepsze, bo zakryłoby plecak (nie mam pokrowca na plecak))

    Co wziąłbym w zamian:
drugą termoaktywną koszulkę

    Dokupione po drodze:
maść bengay (bo jednak buty były mniej rozchodzone niż myślałem)
plastry
mokre chusteczki
herbata
opakowanie plusza
duża foliowa peleryna

niedziela, 13 marca 2016

Moje GSB: ogólnie

W sierpniu 2015 przeszedłem Główny Szlak Beskidzki. Musiałem wepchnąć GSB między konferencję a egzamin, więc chcąc nie chcąc wybrałem nieco bardziej intensywną wersję, czyli 16 dni marszu + 2 dni zapasu. 16 wystarczyło, nawet z kilkoma luźniejszymi odcinkami - myślę że jakbym się uparł to ściąłbym jeszcze dzień czy dwa.

GSB to bardzo fajny szlak, chociaż ma kilka słabszych odcinków (zwłaszcza Jordanów-Rabka, chociaż poprawiono go i jest trochę mniej łażenia asfaltem niż kiedyś). Druga połowa sierpnia to dobry czas - co prawda dzień robi się już nieco krótki, w zamian za to zazwyczaj jest sucho: ja miałem dwa odrobinę deszczowe dni, ale żadnej poważniejszej zlewki.

To było moje pierwsze dłuższe (więcej niż 5 dni ciągiem) przejście górskie, ale na pewno nie ostatnie.

Highlight to końcówka w Bieszczadach - na Polanie Wetlińskiej załapałem się na zachód słońca:


pełnię księżyca:



i wschód słońca:



Krótkie podsumowanie:
Dni: 16
Wydanych pln: lekką ręką koło 1000 (z tego tak z połowa na noclegi)
Kleszczy: 1
Wywrotek: 0
Waga plecaka: 7.8 kg (z kijkami i ciezkimi butami, ale bez wody i jedzenia)

Fotka na początku:

I fotka na końcu:





Zgodnie z tą listą, od 2010 roku jestem 302 osobą której po przejściu całego szlaku w mniej niż 21 dni chciało się iść do PTTK żeby to potwierdzić.

Napiszę (kiedyś) post o sprzęcie, recenzję przewodnika Compassu, oraz relację.

czwartek, 18 lutego 2016

Dust - She Woke Up In Water

Kwaskowate techno + wokale (wchodzą koło 2 minuty) jak blackmetalowa Diamanda Galas przez przestery z tekstami o obcych wyjętymi jak z Kode9 vs Spaceape ale z energią dobrego industrialnego projektu i jeszcze . No dobra, bez pierdolenia: jakie to jest cudowne! Chcę to zobaczyć na żywo, w małej zadymionej lokacji, najlepiej z zaskoczenia.






środa, 17 lutego 2016

Pierwsze zimowe wejście na Mount Everest

36 lat temu po raz pierwszy zdobyto zimą ośmiotysięcznik: 17 lutego 1980 Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki z wyprawy zorganizowanej przez Andrzeja Zawadę stanęli na szczycie Mount Everestu. Tutaj ładny tekst (i kilka zdjęć) z tej okazji.

czwartek, 4 lutego 2016

Mój implant magnetyczny #4: co z tym można zrobić?

Co można zrobić z implantem magnetycznym?
 

 
W moim wypadku:
- mogę podnosić małe obiekty (szpilki, małe spinacze, małe śrubki, zszywki) oraz inne magnesy (np. lodówkowe); mogę też wprawiać w ruch niewiele przedmioty które z jednej strony są półkoliste a z drugiej mają magnes, i pewnie to samo dałoby się zrobić z magnetycznymi kulkami, gdybym je miał (to śmieszna zabawa, bo biegunowość zaczyna odgrywać ważną rolę);
- mogę dowiedzieć się czy urządzenie elektroniczne działa (np. głośniki, magnetofon, ładowarka do laptopa; bardzo ciekawy jest sprzęt AGD, taki jak miksery albo kuchenki mikrofalowe). To działa np. na ładowarki Apple'a czy Lenovo, ale na chińskiej produkcji zamiennik do Lenovo już nie;
- generalnie: umiem w jakimś zakresie wyczuwać kształt i siłę pola, a w przypadku dynamicznych pól także częstotliwość (pole elektromagnetyczne wytwarzane przez różne urządzenia czuć zupełnie inaczej niż pole zwykłego kawałka magnesu);
- najlepiej znam klawiaturę laptopa: niektóre sygnały są o wolnym taktowaniu, niektóre o szybkim; moje Lenovo ma też dwa zwykłe magnesy zamontowane w prawym dolnym i lewym górnym rogu;
- wyraźnie czuję też iPada kiedy działa oraz magnesy z boku (do łapania coverów - są naprawdę mocne);
- przy odpowiednim ułożeniu palca, mogę powiedzieć kiedy tryb transmisji danych w moich smartfonie jest włączony;
- mogę też wyczuwać sygnały z otoczenia - niektóre bramki ochronne w sklepach mają pole które mogę wyczuć z odległości kilku metrów; podobnie jest z transformatorami na ulicy.



Są też pewne rzeczy które niektórzy potrafią zrobić, a ja nie:
- mój magnes jest za słaby żeby podnieść zakrętkę od butelki, monetę albo duży spinacz (grawitacja przeważa);
- niektórzy wyczuwają płynący prąd w przewodach w ścianie, mi się to nigdy nie udało (chociaż czasem czuję "w powietrzu" jakieś wibracje pochodzenia elektromagnetycznego);
- nie umiem też odróżniać np. metalowych od aluminiowych przedmiotów

Zdjęcia: Ola S.





poniedziałek, 11 stycznia 2016

Runner's high

Czasami, jeśli biega się późno wieczorem i zimą, i na odpowiedniej trasie, może być tak, że:

Jest mgła i światło księżyca, a kiedy wybiegniesz poza miasto chmury znikają a pojawiają się gwiazdy.
Gołe gałęzie drzew.
Masz zmrożone włosy.
Wiesz że nie spotkasz już nikogo.
Ścieżki przed tobą jest ile tylko zechcesz.

środa, 6 stycznia 2016

Przetwornik

W 1990 tramwaj jedzie po ulicach Berlina.
W 2014 Efdemin nagrywa minimalne techno.

W 2016 odczuwasz nostalgię za ulicami które są szare, które nie chcą ci niczego sprzedać.


wtorek, 5 stycznia 2016

Lemmy śpiewa Silver Machine

Silver Machine to jedna z moich ulubionych piosenek Hawkwind, a w tej wersji są bańki mydlane, Stacia tańczy (dla odmiany w ubraniu), a Lemmy śpiewa. I chociaż nigdy nie rozumiałem muzyki Motorhead to smutno mi że Lemmy nie żyje.


piątek, 1 stycznia 2016

O 2015

Planowałem zrobić trzy rzeczy w tym roku. Implant mam (jest fascynujący i wciąż z nim odkrywam coś nowego); w sierpniu przeszedłem Główny Szlak Beskidzki (kiedyś pewnie napiszę o tym trochę więcej). Co do Strange'a "Electronic Music: Systems, Techniques and Controls": przeczytałem większość tekstu, ale jest jeszcze wiele do przyswojenia. Zrobiłem trochę ćwiczeń, ale powoli zaczyna mnie boleć brak interfejsu do nagrywania; poza przejrzeniem nie ogarnąłem jednak w ogóle utworów do wykonania na samym końcu. Powoli zaczyna mi też wychodzić uzyskiwanie określonego efektu muzycznego. Zrozumiałem czym się różni FM synteza od syntezy subtraktywnej, i ogarnąłem w miarę dobrze podstawowe interakcje między modułami w moim A100. To była trudna krzywa uczenia, i cieszę się że nie zacząłem tego wszystkiego od naprawdę głębokiej wody ;-)

Podsumowując: 2.5/3, czyli przyzwoicie.

Były też inne Dobre Rzeczy:
- pulling z Fakirem, który dał mi niesamowicie wiele;
- kilka cudownych podwieszań (Bielsko-Biała, Kraków, włoski suscon), w tym odcięcie;
- spróbowałem floatingu (z odpowiednią muzyką bardzo sympatyczny stan na pograniczu jawy i snu);
- zaliczyłem pierwsze outdoorowe psytrance'y (Goa Dupa bardzo spoko);
- byłem w zonie w Czernobylu (wreszcie!) oraz odkryłem że Kijów jest super;
- śliczne noise'y i imprezy na Unsoundzie;
- od strony uczelni: wiem jak będzie wyglądać mój doktorat, 1 zaakceptowany tekst, 1 w recenzji, 3 w zaawansowanych poprawkach, kilka kolejnych rzeczy - w tym wiele około-doktoratowych - w sporej mierze napisanych, dostałem stypendium w Genewie, byłem w Monachium, Helsinkach, Schwarzwaldzie, dwa razy w Budapeszcie, mieliśmy dobre warsztaty Budapeszt-Kraków i Entia et Nomina, sporo interesujących nowych projektów... teraz się orientuję że działo się więcej niż myślałem.

2015 był dobrym rokiem.

Co chciałbym zrobić w 2016?
- przebiec dystans maratonu
- przejść całość Orlej Perci w jeden dzień
- zrobić kurs Vipassany