Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sorcerer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sorcerer. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lutego 2010

Sex and Sorcery

Przeczytałem Sex and Sorcery Rona Edwardsa. Sex and Sorcery jest trzecim z kolei dodatkiem, początkowo nieplanowanym - papierowa linia wydawnicza Sorcerera z założenia miała składać się z Sorcerera, Sorcerer & Sword i The Sorcerer's Soul - i imo widać to po tekście. Jest tam kilka fragmentów które nie bardzo pasują do tematyki dodatku, szczególnie - skądinąd wyglądające całkiem fajnie - zasady martial arts. Wydaje mi się też że nieco za często Ron powraca do metafory z basenem.

Ale poza tym jest tam mnóstwo fajnych rzeczy. Przede wszystkim, nie znam żadnego innego dodatku do gry RPG poświęconego kwestiom seksualności, jeśli nie liczyć Księgi Plugawego czegośtam do chyba 3.5 i GURPS Sex (albo podobnie). O ile pamiętam z pobieżnego przeglądania pdfów, żaden nie opisuje szerzej dynamiki interakcji społecznych, skupiając się na zasadach symulujących seksualność wewątrz gry. Za to Ron podaje całkiem niezłą typologię grup (względem tego w jaki sposób relacje związane z płcią wpływają na grę), dobrze opisane dwa - "męski" i "żeński", z świadomym cudzysłowem - typy historii / scenariuszy i szeroko opisane przykłady tworzenia obu. Pod koniec jest też ciekawa metamechanika wspierająca określone interakcje i występowanie fikcyjnych sytuacji między osobami różnej płci przy stole (w skrócie: poprzez ułatwianie i utrudnianie różnych czynności w zależności od płci uczestników). Jest też scenariusz do Sorcerera który wzbudził kiedyś masę kontrowersji w sieci, ten w którym jeden z graczy gra rozwiniętym płodem w brzuchu demona. Faktycznie, kiedy tak to powiedzieć brzmi to strasznie mocno, ale takie mocne elementy są w nim nieźle uzasadnione i w odpowiedni sposób wprowadzone.

Generalnie, ciekawa rzecz i z pewnością warto przeczytać, nie tylko ze względu na to jak rzadko ta tematyka jest poruszana w podręcznikach.

piątek, 5 lutego 2010

po lekturze Sorcerera

Przeczytałem Sorcerera. Parę luźnych wrażeń:
- czemu, ach czemu, nie trafiłem na to koło 2004.
- zaczynam rozumieć dlaczego w Dogsach Vincent pisze że ta gra byłaby prawdopodobnie lepsza jako dodatek do Sorcerera.
- mając w głowie - uhm, jak by to... o, mam - kontrowersyjne wypowiedzi Majkosza o "indie": Prince Valiant i Over the Edge, jeśli już, a nie żadna Ars Magica.
- wanna play. Kto mi poprowadzi Sorcerera?
- sądząc po wpływie na hobby, serio byłbym skłonny nazwać tę grę najważniejszą grą dekady.