sobota, 29 grudnia 2012

Większość tegorocznej muzyki mam jeszcze do przesłuchania (póki co na dość długo wsiąkłem w "Grote Mandrenke" Troum i "Dream On" Ital), ale płyty z 2011 nie pomagają, a zwłaszcza nie pomaga "Man With Potential" Pete'a Swansona, które łączy w sobie odrobinę techno z różnymi złożonymi kawałkami hałasu, dając efekt od którego od paru dni nie mogę się oderwać. Sprawdź samemu:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza