piątek, 23 grudnia 2011

nowe Wolves in the Throne Room

(czyli "Celestial Lineage") jest po prostu wkurwiające. Bo kiedy wreszcie zaczną grać jak należy, dorzucają smętne melodyjne zawodzenie jakiejś pseudo-divy. Więc wróciłem do "Diadem of 12 Stars" które jest cudowne, i myślę sobie że to dobrze że taki np. Weakling rozpadł się po pierwszej płycie i że WitTR też powinno. Wyjście z lasu nie zrobiło im dobrze :/

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza