wtorek, 26 czerwca 2012

Okładkowy facepalm

Przeglądając ostatnio półkę z fantastyką w księgarni trafiłem na okładkę, która sprawiła że zaliczyłem solidnego facepalma. Znajdź jeden szczegół różniący postać kobiecą i postać męską na obrazku poniżej. Hint: patrz na majty.


Militarna fantastyka w stringach!

W takich chwilach myślę sobie, że jednak #feministyczneblogi z obrazkami mają trochę racji.

sobota, 16 czerwca 2012

Filmowa "Zamieć"

Dowiedziałem się wczoraj, że "Zamieć" Neala Stephensona ma zostać zekranizowana, i niestety nie bardzo widzę jakieś "reason to rejoice". Być może niezasadnie - nie widziałem "Attack the Block" (bo łączenie określeń science fiction i comedy, o ile nie jest mowa o "Dark Star" Carpentera, sprawia, że wczorajszy obiad cofa mi się do gardła). Ale niespecjalnie przemawia do mnie pomysł zachodniego reżysera (chyba że byłby to Gaspar Noe) robiącego "Zamieć". Bo z mojej perspektywy nie za bardzo są jakieś interesujące zachodnie filmy cyberpunkowe (powiedzmy że na upartego "Blade Runner" i niektóre Cronenbergi są wyjątkami), a już w szczególności nie z dużych wytwórni a'la Paramount.

Jest za dużo dobrych filmów z cyberpunkowych z Japonii i okolic.

I dlatego chciałbym żeby "Zamieć" zrobił ktoś taki jak Sogo Ishii. Chciałbym żeby była nakręcona tak, jak Electric Dragon 80k V, z przydługimi ujęciami D.U. jadącej na deskorolce za samochodem przez brudne, wąskie ulice, z chaotycznymi sekwencjami walki, z jakimiś obdartymi Japończykami grającymi jako Sarkofagi. Chciałbym żeby hakerzy którzy zetknęli się z Zamiecią wyglądali jak śliniący się Pinokio. Chciałbym mieć estetykę DIY, masę kabli i zdjęć dachów. Chciałbym żeby wujek Enzo był otoczony ochroniarzami zachowującymi się jak yakuza z filmów Miike Takashiego. Chciałbym żeby ten film był pełen energii i nastroju, zamiast być kolejną ładnie wyglądającą kupą w stylu "Incepcji" czy innego "Jumper" / "Push". Chciałbym żeby Fido wyglądał jak psia wersja Tetsuo.

Fajnie pomarzyć, co nie?

sobota, 5 maja 2012

Ejtis na dzisiaj: Betty Miranda "Dance"

Dance jest równie dobre co Take me to the top, a poza tym ma tańczącą Betty, która nie przejmuje się tym co sobie o tym pomyślisz:

wtorek, 17 kwietnia 2012

"Popcorn", 1969

No więc na pewno znasz ten kawałek, pewnie w wersji Jarre'a albo Hot Butter albo M&H Band, a jeśli nie to jako jeden z bazyliona coverów, ale tutaj jest pierwsza wersja, czyli Gerhon Kingsley, 1969, "Music to Moog By", i oczywiście warto:

niedziela, 4 marca 2012

Ejtis na dzisiaj: Lords of the New Church "Dance with me"

Wstęp jest taki, że chyba wszyscy słyszeli kiedyś wersję Nouvelle Vague - o tutaj na przykład jest z delikatnym, hipsterskim i czarno-białym fragmentem filmu znanego francuskiego reżysera - i mało kto sprawdza jak wyglądał oryginał. Więc pomyślałem że sprawdzę, i wygląda o tak:

wtorek, 14 lutego 2012

Silver Apples "Oscillations"

Ze zdziwieniem odkryłem ostatnio, że część moich znajomych nie zna kultowego Silver Apples, więc jeśli przypadkiem jesteś jedną z takich osób, zrób sobie przysługę i posłuchaj:

wtorek, 7 lutego 2012

I Fink u Freeky

Tak, wiem że wszyscy i tak to już dawno widzieli, ale wciąż, to doskonały kawałek dźwięku i video do robienia sobie daydreaming apocalyptic imagery (#ApocalypseWorld).

czwartek, 26 stycznia 2012

sobota, 21 stycznia 2012

J7K live

Jak usłyszałem o tym że Sieben i Job Karma mają wspólny projekt, to byłem raczej średnio entuzjastycznie nastawiony, bo jakoś mi to muzycznie nie pasowało do siebie, ale jak słucham ich nagrania na żywo, to ponownie żałuję że nie byłem na ostatnim WIF, i myślę sobie że ta płyta co ma wyjść w maju to chyba całkiem fajna będzie. Powód:

czwartek, 12 stycznia 2012

Solid Space, 1982, Space Museum, pure awesome

Mój ostatni hype: Solid Space. To brytyjski projekt który wydał jeden album w 1982 i to zasadniczo wszystko co o nich wiem - aha, jeszcze że chcesz posłuchać przynajmniej kawałka poniżej. Przypuszczam że powodem była śmierć jednej osoby z oryginalnego trio (por. strona), ale to tylko zgadywanie.

Tu i ówdzie można się natknąć na nieśmiałe plotki że "Space Museum" ma zostać wznowione; jest też strona (gdzie jest poprawna tracklista do linka z końcu posta, a poza tym warto zwrócić na doskonały obrazek na okładce). A brzmią tak:



i potem chce się więcej.

Więc jeśli też po raz dwudziesty klikasz replay, to możesz też oszczędzić sobie trudu i złapać cały album (i jest tam trochę dobrych dźwięków, imo warto).