sobota, 27 marca 2010

Blablage Blords

Chyba powoli czas na RPGowy odpowiednik akcji "nie płakałem po papieżu": "nie prowadzę na Savage'ach".

W ramach uzasadnienia chciałem tu pozbierać co śmieszniejsze teksty polskich fanboyów (w stylu, "nie kupiłem żadnej polskiej gry od '94, ale kupię Savage Worlds" i takie tam), ale po drodze przypadkiem trafiłem na TO i trochę zwątpiłem. Tak, to udawanie Dogs in the Vineyard na Savage Worlds. Nie, nie wiem po co i co on właściwie chce osiągnąć. Tak, ten gość nie rozumie podstaw gry którą "konwertuje". Nie, nie wiem jak można wpaść na taki pomysł. A myślałem że lucek żartował, kiedy pisał że zna ludzi którzy byliby w stanie twierdzić że grają Apocalypse World na Kryształach Czasu...

Btw, był gdzieś - rpg.net albo storygeje, methinks, raczej nie blogi i nie fordż - wątek w którym ludzie dość obszernie porównywali boom na Savage Worlds z boomem na d20; mała szansa, ale kojarzy ktoś? Chętnie przygarnę, niestety chyba coś jest nie tak z moim google fu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza