sobota, 30 października 2010

Sieben - [2010] - Star Wood Brick Firmament

Nowe Sieben jest całkiem fajne. Myślałem przez chwilę że będzie przegadane, bo faktycznie jakaś tam narracja słowna ciągnie się przez cały czas (a różnym ludziom ze sceny neofolkowej zdarzało się w tym przesadzać, myślę np. o "Scorpion Wind" Death in June i Boyde'a Rice'a). Ale tu jest ładnie, mówienie dość płynnie przechodzi do melodeklamacji i z powrotem, muzycznie trochę Darkwood / Sonne Hagal / typowy niemiecki neofolk, trochę nie-rockowe kawałki z ostatniego Woven Hand, jest trochę świetnych, chwytliwych melodii, i wszystko byłoby super, gdyby nie to że w ósmym kawałku pojawiają  się motywy elektroniczne i tak już zostaje do końca. Bo potem też jest elektronika (nic specjalnego, ale słucha się miło), ale to już jakoś nie przeszkadza - może to po prostu kwestia przejścia między tymi dwoma stylistykami. Myślę że lepiej byłoby gdyby rozbić ten album na dwie małe EPki, obie części osobno były dobre przez naprawdę niezłe, a tak powstaje głównie wrażenie niespójności.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza