czwartek, 9 grudnia 2010

Coil - [2002] - The Remote Viewer

Wróciłem ostatnio do "The Remote Viewer". Wydaje mi się że to muzyka bardzo podobna, przynajmniej mentalnie, do Maeror Tri, do "Mort Aux Vaches" albo rzeczy nagrywanych później jako Troum (zmieszaj "AIWS" z "Mnemonic Induction"). Bardzo bogata, transowa, ze świetnie budowanym napięciem i powracającymi wciąż i wciąż w nieustających permutacjach motywami. Jest doskonała na chodzenie po centrum miasta w wieczory takie jak dzisiaj, kiedy mgła zagłusza i rozmywa dźwięki otoczenia, ratusz na Rynku przypomina latarnię morską, a światła neonów, wyświetlaczy i lampek świątecznych wydają się zawieszone w pustce. Myśl: rhizom.


O, jakiś fajny blog.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza