poniedziałek, 4 stycznia 2010

Alio Die - [2008] - Aura Seminalis

Zetknąłem się raczej z chłodnymi opiniami jeśli chodzi o ostatnie płyty Stefano Musso. Może są uzasadnione - znam jego dyskografię raczej wyrywkowo i tylko przez albumy nagrane we współpracy z kimś, nie solowe. Ostatnie, to znaczy "Aura Seminalis", "Tempus Rei" czy split z Aglaia.

W każdym razie "Aura Seminalis" słucham bardzo często. Spokojne, relaksujące, zero ciężkich elementów, raczej organiczne, trochę jakby ambientowiec zabrał się za chorały gregoriańskie. Graficznie design sugeruje renesans, z moimi odczuciami (późne średniowiecze) się to jakoś luźno zgadza - Musso jest niby z Mediolanu. Naturalnie nie w sensie odtwórstwa historycznego czy czegoś podobnego, raczej naturalnie się narzucającej mi na myśl atmosfery.

Czytanie przy tym "Gry szklanych paciorków" jest wartym przeżycia doznaniem. W tej serii wyszły do tej pory dwa albumy, liczę na więcej.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza