niedziela, 30 maja 2010

Hiromi Kawakami "Nadepnęłam na węża"

Przeczytałem parę dni temu. Ciekawe jakie dałoby się znaleźć podobieństwa między opowiadaniami Kawakami a fantastyką modnego ostatnio nurtu New Weird - chętnie zobaczyłbym w tym względzie opinię kogoś kompetentnego. Myślę tu raczej o VanderMeerze i podobnych, którzy mają względnie mało estetyki steampunkowej (por. MacLeod). Intuicyjnie, strzelałbym że sporo: dużo przejść na zasadzie luźnych skojarzeń, niewesołe motywy pod tym wszystkim, daleko sięgające zrytualizowanie rzeczywistości, dużo odniesień do innych tekstów, elementy surrealistyczne, zabawy z językiem. Bardzo, bardzo ładna książka, chętnie sprawdzę jak wypada wydana przez Karakter powieść Kawakami.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza