wtorek, 25 maja 2010

A. Mabanckou "African Psycho"

Przeczytałem "African Psycho". Napisane bardzo dziwnym językiem, na przemian dość prostackim i całkiem wyrafinowanym. I podobnie spleciona jest większość książki: częściowo drastyczna (plany gwałtu i morderstwa przez Grega, żeby daleko nie szukać), częściowo zabawna (nazwy własne, jak dzielnica Picie-wody-to-idiotyzm), częściowo smutna (to może kontrowersyjne, ale sądzę że Greg-nieudacznik jest w jakimś sensie smutną postacią). Mógłbym tu wrzucić sporo smęcenia o tym jak współczesne media konstruują wzorce postępowania, ale "African Psycho" warto przeczytać, a moje rozpisywanie się miałoby raczej efekt przeciwny (jeśli jakikolwiek). Mam nadzieję przeczytać wkrótce "Kielonek".

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza